AI bez zgody? Razem chce zakazać trenowania na wizerunku i danych

Systemy AI uczą się na zdjęciach twarzy, głosach i danych osobowych zebranych bez pytania nikogo o zgodę. Razem chce postawić granicę: zakaz trenowania modeli sztucznej inteligencji na wizerunkach i danych ludzi bez ich wyraźnej zgody, plus obowiązek ujawniania zasad działania algorytmów wielkich platform.

Zbliżenie płytki drukowanej z układami elektronicznymi.

Modele sztucznej inteligencji uczą się na ogromnych zbiorach zdjęć twarzy, nagrań głosu i danych osobowych, które zebrano bez pytania kogokolwiek o zgodę. Razem chce postawić temu wyraźną granicę: w programie z 2025 roku zapowiada prawo do kontroli nad własnym wizerunkiem i danymi oraz zakaz trenowania modeli AI na wizerunkach i danych osób bez ich wyraźnej zgody. Do tego dochodzi obowiązek ujawniania, jak działają algorytmy dużych platform społecznościowych. Postulat dotyczy prywatności i władzy nad własnymi danymi — porządkuje kwestię wizerunku, nie zaś praw autorskich do utworów.

O co dokładnie chodzi w postulacie

Punkt wyjścia jest prywatnościowy: twarz, głos i dane osobowe człowieka należą do niego samego — firma nie nabywa do nich prawa przez to, że potrafi je zescrapować z internetu. Razem ujmuje to w rozdziale o wolności, równości i solidarności jednym zdaniem-zasadą i dwoma konkretami — zakazem trenowania AI bez zgody oraz jawnością algorytmów:

Prywatność to nie towar na sprzedaż: zapewnimy Polakom prawo do kontroli nad swoim wizerunkiem i swoimi danymi. Wprowadzimy zakaz trenowania modeli AI na wizerunkach i danych osób bez ich wyraźnej zgody. (…) Wprowadzimy obowiązek ujawniania zasad działania algorytmów dużych platform społecznościowych.— Partia Razem, deklaracja programowa 2025, rozdz. „Polska wolności, równości i solidarności”, pkt 11, partiarazem.pl

Warto to czytać dosłownie. Postulat dotyczy wizerunku i danych osób — twarzy, głosu, informacji, które pozwalają kogoś zidentyfikować. Chroni więc każdego, kogo zdjęcie czy nagranie trafiło do zbioru treningowego, w tym twórców jako ludzi, których wizerunek i głos są narzędziem pracy. Wymóg „wyraźnej zgody” odwraca domyślną logikę branży AI: dziś platformy biorą wszystko, dopóki ktoś się nie sprzeciwi; w modelu Razem po czyjś wizerunek nie wolno sięgać, dopóki człowiek świadomie się nie zgodzi.

Jawność algorytmów jako druga noga

Sam zakaz trenowania bez zgody byłby trudny do wyegzekwowania, gdyby dalej nie wiadomo było, co platformy robią z danymi i jak podejmują decyzje. Dlatego Razem dokłada obowiązek ujawniania zasad działania algorytmów dużych platform społecznościowych. Chodzi o to, żeby dało się sprawdzić, na jakiej podstawie system pokazuje, ukrywa albo przetwarza treści i dane — i żeby kontrola nad wizerunkiem miała realne narzędzia egzekucji, wykraczające poza samą deklarację.

Kontekst europejski i sąsiednie fronty

Polski postulat nie powstaje w próżni. Unia Europejska przyjęła rozporządzenie o sztucznej inteligencji (AI Act), które ustanawia ramy nadzoru nad systemami AI według poziomu ryzyka i obowiązki przejrzystości (Komisja Europejska — AI Act). Zapowiedź Razem wpisuje się w ten kierunek i idzie dalej w warstwie ochrony wizerunku i danych. Europejski wymiar tej regulacji opisujemy szerzej w serwisie Razem dla Europy.

Prawo do kontroli nad własnym wizerunkiem i danymi to zarazem część szerszej walki o prywatność i podmiotowość obywateli wobec wielkich platform, o czym piszemy w serwisie Razem dla równości. W obu miejscach chodzi o to samo: żeby cyfrowe technologie działały na rzecz ludzi i przestały traktować ich twarze i dane jako darmowy surowiec do trenowania modeli.

Źródła i dalsza lektura