Jak wybrać szefa narodowej sceny: mechanika jawnego konkursu

Odpartyjnienie kultury to nie hasło, tylko konkretna procedura. Razem chce, by dyrektorów instytucji wyłaniały jawne komisje z ludzi kultury, według wcześniej ogłoszonych kryteriów, z wiążącą opinią środowiska, konsultacją z pracownikami i kadencyjnością stanowisk.

Sala obrad z długim stołem i krzesłami.

Kiedy Razem mówi o odpartyjnieniu instytucji kultury, nie zostawia tego na poziomie postulatu. Partia wskazuje konkretny mechanizm: dyrektora muzeum, teatru czy filharmonii ma wyłaniać jawna komisja złożona z ludzi sektora kultury, według kryteriów ogłoszonych wcześniej, a jej rozstrzygnięcie ma być wiążące dla władz publicznych. To odpowiedź na pytanie „jak”, uzupełniająca zasadę „dlaczego”, którą rozkładamy w tekście o odpartyjnieniu instytucji kultury.

Gdzie dziś pęka procedura

Dzisiejszy tryb konkursowy zostawia zbyt wiele miejsca na decyzję polityczną. Głos ministerialnych przedstawicieli w komisji potrafi przeważyć nad opinią środowiska i pracowników, a same prace komisji bywają niejawne. W konkursie na dyrektora Narodowego Starego Teatru w Krakowie to głosy reprezentantów ministerstwa przesądziły wynik, wbrew stanowisku związkowców reprezentujących zespół (stanowisko Rady Krajowej, 24 maja 2017). Ramy prawne konkursów na stanowiska dyrektorskie w instytucjach kultury wyznacza ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (tekst przez ELI), ale to, jak realnie działa komisja, decyduje o wszystkim.

Cztery elementy uczciwego naboru

Z oficjalnych stanowisk Razem da się złożyć spójną procedurę:

  1. Kryteria ogłoszone z góry. Komisja pracuje w oparciu o wcześniej opracowane kryteria. Kandydaci wiedzą, według jakiej miary będą oceniani.
  2. Komisja z ludzi kultury. W składzie zasiadają osoby aktywnie działające w sektorze, a nie „zausznicy aktualnych władz” (stanowisko z 2016 roku).
  3. Jawność i wiążąca decyzja. Prace komisji są jawne, a jej rozstrzygnięcie wiążące dla odpowiednich władz publicznych. Przy instytucjach wojewódzkich i narodowych dochodzą konsultacje z pracownikami oraz szersza, publiczna debata.
  4. Kadencyjność. Stanowiska są kadencyjne, żeby instytucje pozostawały otwarte na nowe nurty i projekty, a jednocześnie żeby dyrektor miał realny mandat do prowadzenia placówki bez lęku o polityczną dymisję.

Dlaczego jawność chroni jakość

Jawna procedura nie jest celem samym w sobie. Chodzi o to, by wyłoniony dyrektor miał demokratyczny mandat, na podstawie którego można rozwijać instytucję, wprowadzać nowe rozwiązania i podejmować ryzyko artystyczne. Ustawiane konkursy i niejasne procedury osłabiają ten mandat i uderzają w wiarygodność samej placówki, w atmosferę pracy i w relację z publicznością.

Co proponuje Razem

Uważamy, że należy zapewnić pełną przejrzystość konkursów na stanowiska kierownicze czy dyrektorskie. Prace komisji konkursowych powinny być jawne, a w przypadku dyrektorów i dyrektorek instytucji wojewódzkich czy narodowych – uzupełnione o konsultacje z pracownikami i pracowniczkami oraz szerszą, publiczną debatę.— Partia Razem, stanowisko ws. Teatru Starego i upartyjnienia kultury (Rada Krajowa, 24 maja 2017), partiarazem.pl
  • Jawne prace komisji z wcześniej ustalonymi kryteriami.
  • Skład z ludzi sektora kultury, z wiążącą dla władz decyzją.
  • Konsultacje z pracownikami i publiczna debata przy instytucjach wojewódzkich i narodowych.
  • Kadencyjność i samodzielność wyłonionego dyrektora.

Uczciwa procedura naboru to część szerszego programu jawności i odpolitycznienia państwa, który opisuje serwis Razem dla uczciwej polityki.

Źródła i dalsza lektura