Polski język migowy jest naturalnym, pełnoprawnym językiem społeczności Głuchych, z własną gramatyką i składnią, a nie migowym przekładem polszczyzny ani zestawem gestów pomocniczych. Razem chce uznać go za język mniejszości i połączyć to z realnym obowiązkiem dostępności usług publicznych dla osób z niepełnosprawnościami. Partia stawia to jako kwestię praw całej wspólnoty Głuchych.
Dwa różne systemy migania
Warto rozróżnić dwa systemy, bo prawo je myli. Polski język migowy (PJM) to język wizualno-przestrzenny, którym Głusi posługują się między sobą i który przekazywany jest w tej społeczności naturalnie. Czym innym jest system językowo-migowy, sztuczny kalka polszczyzny, przez lata narzucany w edukacji. Obowiązująca ustawa o polskim języku migowym i innych środkach komunikowania się z 2011 roku uznaje PJM, ale traktuje go głównie jako narzędzie w kontakcie z urzędem, bez statusu języka chronionej wspólnoty.
To rozróżnienie ma skutki. Dla państwa Głusi pozostają dziś grupą, której na życzenie zapewnia się tłumacza, bez statusu mniejszości językowej z własnymi prawami. Razem chce przesunąć PJM z kategorii środka pomocniczego do kategorii języka mniejszości, co zmienia całą optykę: język Głuchych zaczyna być traktowany jak dziedzictwo, które państwo ma chronić, a przestaje być kłopotem administracyjnym do doraźnego załatwienia.
Program: uznanie plus dostępność
Postulat Razem ma dwie części, które w programie stoją razem: uznanie języka i zdjęcie barier w kontakcie z państwem.
Uznamy polski język migowy za język mniejszości. Zadbamy o zwiększenie dostępności wszystkich stron i serwisów udostępnianych przez administrację publiczną dla osób z niepełnosprawnościami.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Państwo, na które możesz liczyć”, pkt 5, partiarazem.pl
Druga część tego zdania jest równie ważna jak pierwsza. Uznanie języka bez dostępnej administracji zostaje na papierze. Dlatego partia wiąże status PJM z obowiązkiem, by strony i serwisy publiczne były realnie dostępne, w tym z tłumaczeniem na PJM tam, gdzie dziś Głuchy zostaje sam z formularzem, którego nie rozumie w pełni w języku polskim jako obcym.
Dostępność jako obowiązek państwa
Sednem postulatu jest przeniesienie dostępności z pola dobrej woli urzędnika na pole obowiązku państwa. Osoba Głucha, która idzie do przychodni, sądu czy urzędu, ma dziś szansę na tłumacza, jeśli akurat go zamówi i akurat się znajdzie. Razem traktuje to jak prawo wynikające z uznania wspólnoty. Szerzej o dostępności i równym traktowaniu osób z niepełnosprawnościami piszą serwisy Razem dla równości oraz — w kontekście usług opiekuńczych i publicznych, na które każdy powinien móc liczyć — Razem dla opieki.
Co proponuje Razem
- Uznanie PJM za język mniejszości — pełna ochrona przysługująca językowi wspólnoty (program 2025).
- Dostępność administracji publicznej — strony i serwisy państwa realnie dostępne dla osób z niepełnosprawnościami.
- Dostęp jako prawo Głuchych, wynikające z uznania ich wspólnoty.
