Dlaczego twórca bez etatu zostaje bez ubezpieczenia

Aktor bez etatu, ilustratorka na umowach o dzieło, muzyk grający od koncertu do koncertu — w polskim systemie ich praca często w ogóle nie liczy się do emerytury ani nie daje ubezpieczenia. Razem zapowiada w programie 2025 uregulowanie statusu zawodowego artystów i objęcie ich ubezpieczeniami społecznymi.

Malarz przy sztaludze w pracowni.

Praca artysty bywa nieregularna z natury: miesiąc pełen zleceń potrafi sąsiadować z miesiącem bez jednego przychodu. Polski system zabezpieczenia społecznego tego rytmu nie przewiduje, więc wielu twórców pracuje latami bez odprowadzanych składek, bez okresów liczących się do emerytury i bez pewności, że w razie choroby cokolwiek im przysługuje. Razem chce to uporządkować: w deklaracji programowej z 2025 roku partia zapowiada uregulowanie statusu zawodowego osób profesjonalnie zajmujących się sztuką i objęcie ich systemem ubezpieczeń społecznych.

Status artysty poza kategoriami systemu

Zawód artysty nie mieści się w kategoriach, wokół których zbudowano polski system: nie jest zwykłym etatem, nie jest też typową działalnością gospodarczą z równym, comiesięcznym przychodem. Aktorka gra kilka spektakli w sezonie, a kompozytor między jednym honorarium a drugim potrafi czekać miesiącami. Dochód skacze, a składki i uprawnienia socjalne w polskim modelu zakładają stabilność, której w tej pracy zwyczajnie nie ma.

Skutek jest policzalny w ludzkich biografiach: przerwy w ubezpieczeniu, luki w stażu, brak prawa do zasiłku chorobowego, a na końcu głodowa emerytura albo jej brak. Dane o zatrudnieniu i formach pracy w sektorze kultury zbiera cyklicznie Główny Urząd Statystyczny (GUS — Kultura), a zasady podlegania ubezpieczeniom i ich skutki dla świadczeń opisuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS).

Co konkretnie zapowiada Razem

Postulat w programie 2025 jest krótki i jednoznaczny, wpisany w rozdział o państwie po stronie pracujących:

Uregulujemy kwestię statusu zawodowego osób profesjonalnie zajmujących się działalnością artystyczną i obejmiemy je systemem ubezpieczeń społecznych.— Partia Razem, deklaracja programowa 2025, rozdz. „Państwo po stronie pracujących”, pkt 11, partiarazem.pl

Sednem jest uznanie, że sztuka uprawiana profesjonalnie to praca zawodowa, a nie hobby robione po godzinach. Z tego uznania wynika obowiązek państwa: włączyć twórców do systemu ubezpieczeń tak, żeby okresy pracy artystycznej liczyły się do emerytury i dawały ochronę na wypadek choroby, na zasadach dopasowanych do nierównego rytmu tej pracy.

Kierunek nie jest w polskiej debacie nowy. Od kilku lat w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowywano projekt ustawy o artyście zawodowym, który miał uregulować, kto może korzystać ze statusu artysty i jak wyglądałoby dopłacanie do jego składek w chudszych okresach (MKiDN). Razem dokłada do tej dyskusji wyraźny mandat polityczny: status zawodowy i ubezpieczenia społeczne jako twarde zobowiązanie programowe.

Dwie osobne sprawy: etat i status twórcy

Ubezpieczenie twórców pracujących na własny rachunek to inna sprawa niż zatrudnienie zespołów w instytucjach. Tam, gdzie kulturę tworzy się etatowo — w teatrach, muzeach, filharmoniach — Razem walczy o zastąpienie śmieciówek umowami o pracę. Rozwijamy to w tekście o umowach o pracę w kulturze. Dla artystów działających poza etatem kluczowe jest ozusowanie umów o dzieło i domknięcie luki w prawach emerytalnych oraz zdrowotnych, o czym piszemy w tekście o emeryturach i zdrowiu twórców.

Cały ten wątek jest częścią szerszego programu Razem wobec rynku pracy — likwidacji śmieciówek i fikcyjnego samozatrudnienia, o czym piszemy w serwisie Razem dla pracy. W tym programie kultura ma podlegać tym samym regułom rynku pracy co reszta gospodarki, bez taryfy ulgowej tłumaczonej „powołaniem”.

Źródła i dalsza lektura