Na spektakl teatralny, wystawę czy premierę filmu składa się praca dziesiątek osób, których nazwisk nie widać na afiszu: krawcowych, oświetleniowców, inspicjentek, scenografek, pracownic technicznych. Wiele z nich pracuje bez umowy o pracę, na zleceniach i umowach o dzieło, bez pewności zatrudnienia i bez zabezpieczenia socjalnego. Razem chce to zmienić: partia postuluje obowiązkowe umowy o pracę w publicznych domach kultury, muzeach, galeriach, filharmoniach, teatrach i bibliotekach, dla całego zespołu, nie tylko dla twórców z pierwszych stron.
Kto naprawdę tworzy kulturę
Partia nazwała ten problem po imieniu przy okazji kryzysu pandemicznego, gdy rządowe programy pomocowe pomijały tych, których praca nie polega na bezpośrednim wytwarzaniu dzieła. To dla nich w programach ministerialnych nie znaleziono miejsca, mimo że bez pracownic technicznych, inspicjentek, krawcowych czy oświetleniowców premiery po prostu by się nie odbyły (stanowisko Rady Krajowej, 23 grudnia 2020). Razem opisało wtedy kulturę budowaną na umowach śmieciowych jako konstrukcję o chwiejnych fundamentach, która przy pierwszym wstrząsie zostawia ludzi bez środków do życia.
Skala zatrudnienia poza etatem w sektorze kultury jest realnym, policzalnym problemem rynku pracy. Dane o formach zatrudnienia w działalności związanej z kulturą, rozrywką i rekreacją zbiera Główny Urząd Statystyczny w cyklicznych opracowaniach (GUS — Kultura). Nieregularny przychód sprawia, że wiele osób w ogóle nie zakłada działalności gospodarczej, więc doraźne świadczenia postojowe czy zwolnienia ze składek nie rozwiązują ich sytuacji.
Etat jako warunek godnej pracy
Dla Razem umowa o pracę jest warunkiem bezpieczeństwa i podmiotowości pracownika: stały etat oznacza zabezpieczenie społeczne, prawo do urlopu i zwolnienia chorobowego, a także możliwość zrzeszania się w związkach zawodowych, które pozwalają skutecznie bronić swoich praw. Partia domaga się wyjścia z impasu umów śmieciowych na rzecz dochodzenia do umowy o pracę i wynikającego z niej bezpieczeństwa zatrudnienia oraz stabilnych dochodów (stanowisko z 2020 roku).
Ta sama logika stoi za szerszym programem Razem wobec rynku pracy: likwidacją plagi śmieciówek i fikcyjnego samozatrudnienia, o czym piszemy w serwisie Razem dla pracy. Kultura ma podlegać temu programowi na równi z resztą rynku pracy, bez taryfy ulgowej, w której „pasja” tłumaczy brak etatu.
Co proponuje Razem
Postulat jest konkretny i powtórzony w oficjalnych stanowiskach partii:
W obszarze zatrudnienia postulujemy wprowadzenie obowiązkowych umów o pracę w publicznych domach kultury, muzeach, galeriach sztuki, filharmoniach, teatrach, bibliotekach itd. oraz w niepublicznych podmiotach starających się o dofinansowanie państwowe lub samorządowe.— Partia Razem, stanowisko ws. Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 (Rada Krajowa, 24 stycznia 2016), partiarazem.pl
W praktyce oznacza to:
- Umowa o pracę jako standard w publicznych instytucjach kultury, obejmująca cały zespół, także tzw. personel techniczny.
- Warunek dla dofinansowania — także podmioty niepubliczne ubiegające się o środki publiczne mają zapewniać godne zatrudnienie.
- Godne warunki dla wszystkich pracowników kultury — Razem wprost obejmuje troską również tych, którzy „należą do tzw. personelu technicznego” (stanowisko z 2017 roku).
Etat w instytucji to jedna strona; druga to status samych twórców pracujących „na własny rachunek”, którym Razem chce dać w programie 2025 uregulowany status zawodowy i ubezpieczenia. Rozwijamy to w tekście o statusie zawodowym artysty.
